CZYTASZ=KOMENTUJESZ!!!
Rozdział 89
- To dobrze.- dalej mnie mocno
przytulała.- Caine?
- Hmmm?
-Dziękuję za to, że się dogadujecie.
- Nie masz za co dziękować. Mamy
sojusz na ten czas, ale pewnie jak wrócimy to, to wszystko przepadnie.
- Nie mów tak… Trzeba wierzyć.-
wyszliśmy na taras i patrzyliśmy na piękny Londyn z góry.
- Jest niesamowity.- wyszeptałem.
- Masz rację… Caine, ja powinnam już
wracać. Dobranoc.- pocałowała mnie w policzek i poszła do siebie. Tak jak się pojawiła
jak znikła.
Oczami
Diany:
Nie powinnam zabawiać się ich kosztem.
Zachowuję się jak dziwka jak Ed powiedział. Poszłam na swój taras i wpatrywałam
się w przestrzeń. Nagle przed moją twarzą pojawiła się twarz Harry’ego.
Powstrzymałam się ledwo od krzyku.
- Harry, wystraszyłeś mnie!
- Przepraszam piękna.- musnął moje
usta.- Chciałem zapytać czy nie polatałbyś sobie ze mną?- latanie… Chcę, ale
czy powinnam?
- Zgoda.- uśmiechnęłam się, a on
przejechał po moich plecach. Wyrosły mi dwa szare skrzydełka. Stanęłam na
poręczy i powoli opadłam w dół.
Takie cudowne uczucie z nim latać. Uśmiechałam
się jak głupia. Podlecieliśmy do Big Bena i zasiedliśmy na czubku.
- Wow…- to jedyne co mogłam
powiedzieć.
- Cieszę się.- spletliśmy nasze palce.
Muszę mu powiedzieć teraz.
- Harry?
- Tak, piękna?- wyciągnęłam ze spodni
list i mu go podałam.- Cholera. A czy ty…?- spuściłam wzrok. Westchnął i uniósł
mój podbródek.- Dlaczego?
- Nie mogłam się opanować. Jesteś zły?
- Na tego całego H, nie na ciebie.
- Masz podejrzenia kto mógłby nim być?-
posmutniał.
- Nam też on doskwiera. Daje komuś
informacje na nasz temat. Mamy szpiega wśród nas. A wiesz czego najbardziej się
obawiam? Że to ktoś bardzo mi bliski…- oparłam głowę na jego ramieniu.
- Myślisz, że Zayn albo Liam?
- Nie mówię akurat o nich. Mam jeszcze
paru bliskich, których niedługo poznasz.
Zresztą Dolly już znasz.- to ta wytatuowana dziewczyna. Pamiętam.
- Podejrzewasz ją?- zamknął oczy.
Wiem, że czuł ból.
- Muszę brać WSZYSTKICH pod uwagę. Niestety
ją też.
- Przykro mi…
- Mnie też.- siedzieliśmy w milczeniu
jakiś czas.
***
- Proszę wchodzić.- dzisiaj było
London Eye. Mieliśmy dobrać się w ósemki. Na moje szczęście do naszej szóstki
została dołączona Willow i jej podwładna. Koło ruszyło. Starałam się podziwiać
widok. W najwyższym punkcie koło stanęło. Ale nie na chwilkę żeby ludzi mogli
się wymienić tylko coś się stało. A my znajdowaliśmy się w najwyższym punkcie.
A żeby nie było mało, to niebo poszarzało i usłyszałam syczenie.
- Tylko nie to.- wyszeptałam. Rozpętał
się silny wiatr i ulewa. Spojrzałam przerażona na kapsułę przed nami.
Znajdowała się tam szósteczka i cztery inne osoby. Spojrzenia moje i Hazzy
spotkały się.
- Bądź silna.- wyczytałam z jego warg.
Pokiwałam głową. Odwróciłam się. Luke tulił Laylę i Emily. Willow przyjaciółkę.
David Margaret. Usiadłam na ziemi i czekałam. Po dwóch godzinach helikopter
ratunkowy opróżnił już prawie wszystkie kapsuły. Została nasza i aniołów. Kiedy
helikopter opróżnił ich byłam spokojniejsza. Zaraz my. Ale ta moja radość
przemieniła się w strach. Naszą kapsułę otoczyło parę obłąkanych, chcących
dostać się do środka. Wszyscy zaczęli krzyczeć.
- Pod ławki!- krzyknęłam, a każdy mnie
usłuchał. Udało im się wybić szybę.- Nie krzyczcie!- poinformowałam ich. Jeden
z obłąkanych zaczął się do mnie przybliżać. – Odejdź !- osłoniłam się ręką.
Usłyszałam ryk i te poczwary zniknęły. Jedna jest poparzona. Co się stało? Kapsuła
się przechyliła. Zaraz spadniemy! Szybko z ławki wyciągnęłam trzy koce. Podałam
je im.- Skaczcie. Ja tu poczekam. Pode mną się nie zarwie.
- Ale…- zaczął Luke.
- Skaczcie!- Willow i psiapsiółka
skoczyły. Potem Dav i Magri. – Nie martwcie się, skaczcie!- z bólem skoczyli.
Kapsuła powoli pękała. Zaraz zlecę! I tak jak podejrzewałam urwała się i
leciałam do Tamizy. Plum. Idę na dno. Muszę walczyć. Wypłynęłam przez wybitą
szybę, przy okazji raniąc się w ramię. I do tego znów czuję, że zaraz stracę
przytomność. O nie! Będę silna! Płynęłam do góry. Udowodnię, że jestem silna.
Kiedy znalazłam się na powierzchni zaczerpnęłam powietrza. Podpłynęłam i
wdrapałam się nakładkę. Od razu moi przyjaciele wzięli mnie w objęcia.
- Jesteś ranna.- stwierdził Harry.
- Ale żyję.- posłałam mu słaby
uśmiech.
- Całe szczęście…
------------------------------Znów na szybko i ten jest chyba gorszy od poprzedniego ;/ proszę o komentarze i jak zwykle zapraszam na pozostałe blogi. NN jutro pewnie. Za dwa, trzy rozdziały wyjdzie kim jest H. :))
suuper, ona go poparzyła :D A Caine musi być z Dianą :D mam nadzieję, że szybko pojawi się next :D - Asia :)
OdpowiedzUsuńSuper rozdział a ja wiem chyba kto jest zdrajcą u Harrego czyżby to Raven?
OdpowiedzUsuńRozdziały genialne, dziękuję za dedykację! To miłe! Przepraszam, że nie skomentowałam poprzedniego, ale go przegapiłam :( . No nic, a wracając ten "H" jest strasznie wkurzający.. On zna "sekret" Diany, że się tnie. Tylko nieliczni o tym wiedzą.. I jeszcze ja do tego nakłonił! Świnia.. Na początku myślałam, że to Harry, pierwsza litera imienia się zgada, ale on sam chce się dowiedzieć kto to, więc odpada. Dobra nie mogę się doczekać na następny.. Zaczynam się bać. Ciekawe za co mamy Cię znienawidzić.. Kurczę.. No nic, bo się rozpisałam.. Życzę weny. ;>>
OdpowiedzUsuńBoooooooooooooooooooski rozdział i nie mogę się doczekać kiedy dowiemy się kim jest ten "H.".
OdpowiedzUsuń-Julia;)
Świetny Boże chce więcej ale napisać Ci muszę że che aby Diana była już w domu i jej mama powie COŚ bo nadal nie wiemy i to twoja wina ale wole czekać na najlepsze i chce wiedzieć kim jest nasz kochany, tajemniczy "H.", bo normalnie nie wyrobie mam wielką ochotę go rozszyfrować. A co do Harry'ego i jego podejrzeń nie wydaje mi się że to Dolly ale może to robi Raven z drugiego bloga bo tak na logikę to dwa opowiadania łączące się w całość. Mamy nawet przykład Harry jako anioł ciemności zna Dolly i ona także jest ciemności i razem są w "grupie" i zapoznali się a że wcześniej było na "Dolly Dark Story" o obłąkanych no to może też z tym być jakoś połączone i wyjdzie całość. Ale jak teraz tak pomyśle to tym tajemniczym może być Hunter albo ktoś od Nathaniela lub Laura a "H." od nazwiska. To takie dziwne. Właśnie jestem u Julii S (tej powyżej ) i mamy taką rozkmine kim może być "H.". Ale wiemy jedno to co powie jej mama będzie decydowało o wyborze strony. Okey i tak za dużo się rozpisałam ale co tam masz co czytać. Pozdrawiam i życzę weny - Zuzia @Zuzupec PS Kocham Cię
OdpowiedzUsuńPS2 Czekamy na Kellin'a i małą Copeland bo dawno ich nie było - Zuzia @Zuzupec
UsuńMega rodział! Kurde dziewczyno ty jesteś zajebista!Brak mi słów! Uwielbiam Cię! :*** Ada
OdpowiedzUsuńA ja wien kto to H.! Ale nie bd mówić ;D Rozdział świetny dobrze że Dianie nic się nie stało i co ona zrobiła z tym obłąkanym? Czyżby Diana miała jakąś moc? Kurde nie mg doczekać się nn ^^
OdpowiedzUsuń